Zapisałem się z żoną na kurs tańca

Z moją żoną jesteśmy już ponad dziesięć lat po ślubie. W tym czasie przeżyliśmy razem wiele dobrego, ale zdarzały nam się też trudne chwile. Owocem naszej miłości jest nasz cudowny syn, który ma już osiem lat. I po tej dekadzie wspólnych przeżyć postanowiliśmy zdobyć się na odrobinę szaleństwa. Zapisaliśmy się na kurs tańca, żeby nauczyć się go na nowo.

Tańczyć uczyliśmy się na kursie przed ślubem

profesjonalny kurs tańca w bydgoszczyJuż raz chodziliśmy na naukę tańca, ale było to grubo ponad dziesięć lat temu. Wtedy przygotowywaliśmy się do naszego wesela i chcieliśmy nauczyć się pięknie tańczyć podczas pierwszej weselnej piosenki. Bardzo dobrze wspominamy tamten kurs, chociaż ja ruszałem się jakby mi słoń na ucho nadepnął. I dzisiaj tym bardziej nie jestem królem parkietu, a zresztą nawet nie mieliśmy wielu okazji, żeby wspólnie potańczyć. Taka okazja jednak wkrótce się zdarzy, bo wybieramy się w końcu na jakieś wesele to naszych znajomych. I dlatego właśnie zdecydowaliśmy się na profesjonalny kurs tańca w Bydgoszczy, żeby po prostu na tym weselu jakoś tak w miarę się wspólnie poruszać. Myślę, że to kwestia opanowania kroków jakiś kilku podstawowych tańców. A może po tych dziesięciu latach małżeństwa poprawiła mi się trochę zdolność ruchowa. Nie wiem, to się okaże, bo za tydzień mamy pierwsze zajęcia w naprawdę dobrej szkole tańca. Uczą w niej znani i lubiani w naszym mieście mistrzowie tańca towarzyskiego, więc zobaczymy co z tego wyjdzie.

Nawet nasz syn nie może się nadziwić, że rodzice w tym wieku idą na kurs tańca. No cóż, wszystkiego trzeba w życiu spróbować, a nam nawet nie chodzi o sam taniec jak o zwykłą aktywność fizyczną. Przecież wiadomo, że w jedną godzinę w tygodniu nie nauczymy się ruszać przy wszystkich gatunkach muzycznych, ale przynajmniej poznamy jakieś kroki.

Zapisałem się z żoną na kurs tańca
Przewiń na górę