Udana atrakcja na weselu

Planując swoje wesele chciałam, żeby było wyjątkowe. Nie byłam pewna w jaki sposób tego dokonam, ale chciałam, żeby zapadło w pamięć każdego gościa. Długo przeglądałam internetowe oferty zanim podjęłam decyzję.

Efektowne sztuczne ognie

pokaz sztucznych ogni na weseluNie chciałam wprowadzać wymyślnego menu, bo wiedziałam, że ludzie są przywiązani do tradycyjnych potraw i smaków i mogłoby to zostać źle odebrane. Podobnie było z muzyką, mimo że wraz z mężem lubowaliśmy się w tylko jednym gatunku muzyki to nie chcieliśmy narzucać jej wszystkim gościom. Wiedzieliśmy jak ważna jest różnorodność w granej na weselu muzyce, tak aby wpasować się, chociaż częściowo, w gusta wszystkich gości. Z tego względu zdecydowałam się na wyjątkowe atrakcje. Trudno mi było się zdecydować na konkretne widowisko. Znajoma koleżanka z pracy proponowała mi wynajęcie profesjonalnej pary tancerzy, którzy zaprezentowaliby pokaz tańca, z kolegi sąsiadka z bloku proponowała mi, żebym wynajęła projektor i zaprezentowała nagrany wcześniej filmik prezentujący historię naszego związku. Nie lubiłam jednak oglądać siebie na ekranie, a poza tym obie atrakcje nie pasowały mi do mojej wizji. Zdecydowałam się wówczas na pokaz sztucznych ogni na weselu. Oferta wydawała mi się wyjątkowo interesująca. Firma zajmująca się pokazem zapewniała bezpieczeństwo gości potwierdzone specjalnym ubezpieczeniem, ponadto ciekawiła mnie informacja mówiąca o tym, że fajerwerki potrafią się dopasować do rytmu puszczanej muzyki. Pokaz został dopasowany do mojego budżetu oraz konkretnych wytycznych.
Pokaz przypadł nie tylko do gustu mi, ale również wszystkim gościom. Był jedyny w swoim rodzaju i wyjątkowy. Zbudował wśród całej imprezy wyjątkową atmosferę mistycyzmu i tajemniczości. Uważam, że wybór tej atrakcji był słuszną decyzją.

Udana atrakcja na weselu
Przewiń na górę