Kolekcja widokówki z wakacji

Dużo razem z mężem podróżujemy. Zawsze chciałam zwiedzić jak największą ilość miejsc. Nigdy nie interesowało mnie leżenie na plaży i nic nierobienie na całe szczęście mojego męża też nie. Pod tym względem się dogadaliśmy.

Widokówki z wakacji

widokówki kolekcjonerskiePodczas naszej pierwszej podróży postanowiliśmy oboje, że nie będziemy kupować dużej ilości niepotrzebnych rzeczy, które tylko później zalegają w domowych kątach. Ja również nie chciałam zagracać lodówki dużą ilością magnesów. Zawsze kojarzyło mi się to z tym, że ktoś próbuje zakryć brud lodówki magnesami. Na całe szczęście znaleźliśmy odpowiednie rozwiązanie. W małym sklepie bardzo daleko od centrum miasta, w którym akurat zwiedzaliśmy różne zabytki znalazłam widokówki kolekcjonerskie. Były ładnie zalaminowane, żeby się nie zniszczyły, nie zajmowały dużo miejsca i można je było spokojnie włożyć do albumu takiego jak się wkłada zdjęcia. Były idealne, mi i mojemu mężowi spodobały się od razu. Wybraliśmy jedną, nie potrzebowaliśmy więcej. Tak kupowaliśmy po jednej w każdym miejscu w jakim byliśmy. Trochę się tego nazbierało. Ale przynajmniej nie zajmowały dużo miejsca. Dodatkowo nie były drogie i nie trzeba się było martwić, że nie przejdą kontroli na lotnisku dlatego że zawsze jeździliśmy tylko z bagażem podręcznym. Szkoda było wydawać pieniędzy na duży bagaż, którego nie potrzebowaliśmy. To wakacje ze zwiedzaniem a nie wybieg mody jak dla mnie.

Teraz często jak ktoś jest u nas w domu i pyta w jakich miejscach na świecie byliśmy mogę wyciągnąć nasze albumy i pokazać. Czasem również ja albo mąż pokazujemy zdjęcia, ale staramy się tego nie robić, jeśli ktoś nie jest z rodziny. To trochę dziwne, ale to takie nasze wspólne małe dziwactwo. Mimo tego jesteśmy bardzo szczęśliwi i podróżujemy po całym świecie.

Kolekcja widokówki z wakacji
Przewiń na górę