Jak dostałem przyczepkę za darmo?

Kilka miesięcy temu, znajoma zaprosiła mnie do grupy na znanym portalu społecznościowym. Grupa miała służyć do oddawania niepotrzebnych nam rzeczy, nowych i używanych, zupełnie za darmo. Nie spodziewałem się, że można tam znaleźć prawdziwe skarby.

Używana przyczepka z portalu

plandeki na przyczepkiWiększość ogłoszeń dotyczy używanych ubrań czy jakichś bibelotów dekoracyjnych, lub akcesoriów gospodarstwa domowego. Pierwszy raz zgłosiłem się właśnie po odbiór zimowej kurtki, którą ktoś dostał w prezencie, a okazała się zbyt mała. To było naprawdę świetne uczucie, dostałem ciepłą, porządną kurtkę, zupełnie za darmo. W przeciągu tych kilku miesięcy udało mi się zyskać z grupy, jeszcze kilka książek i zestaw wierteł. Około miesiąc temu trafiłem na ogłoszenie, że ktoś miał do oddania przyczepkę samochodową. Pod ogłoszeniem było kilka komentarzy od zainteresowanych osób, więc pomyślałem, że z pewnością ktoś już mnie uprzedził i umówił się na odbiór. Jednak bardzo potrzebowałem właśnie taką przyczepkę i postanowiłem napisać do osoby, która wystawiła ogłoszenie. Tak jak myślałem, przyczepka była zarezerwowana do weekendu. Kiedy już zapomniałem o sprawie, dostałem wiadomość w poniedziałek, z informacją, że nikt nie zgłosił się po przyczepkę i jestem kolejną osobą w kolejce. Jeszcze tego samego dnia pojechałem odebrać przyczepę. Czułem się, jakbym wygrał los na loterii. Przyczepka była lekko wgnieciona z jednej strony, jednak zupełnie mi to nie przeszkadzało. Musiałem też dokupić plandeki na przyczepki. Poza tym przyczepa była w dobrym stanie.

Z wdzięczności, za zaproszenie mnie do grupy, zaprosiłem moją koleżankę na piwo. Dzięki niej zaoszczędziłem kilka tysięcy złotych. Od tamtego czasu jeszcze uważniej śledzę pojawiające się na grupie ogłoszenia. Być może jeszcze trafię na podobny skarb.

Jak dostałem przyczepkę za darmo?
Przewiń na górę