Ja jako wróżka w telewizji

dobra wróżka

Moje otoczenie zawsze bardzo dobrze mnie kojarzyło. Wróżyłam z kart i miałam nawet swój mały salonik w domu, do którego przychodziły różne osoby, które chciały poznać swoją przyszłość. Czasami mogłam im doradzić, dzięki moim kartom, które dawały różne wskazówki.

Pracowałam jako dobra wróżka

dobra wróżkaTaka dobra wróżka ze mnie, że mówiłam nie tylko o dobrych wróżbach, ale ostrzegałam też przed nadchodzącym złym losem. Oczywiście w sposób delikatny sugerowałam, że może warto sprawdzić, czy plecy są zdrowe, na przykład. Starałam się pomagać, i cieszyło mnie to, że wiele osób do mnie wraca i są zadowoleni. Któregoś dnia dostałam ofertę pracy w telewizji w programie ezoterycznym. Ja jako wróżka w telewizji? No o tym to jeszcze Warszawa nie słyszała. Zastanawiałam się, jak mam na to odpowiedzieć, bo nie byłam pewna, czy się zgodzić. Wtedy na pewno byłabym rozpoznawalna, a nie wiem czy tego chciałam. Wolałam być skromną osobą, ale znajomi przekonali mnie, że w ten sposób będę mogła pomóc większej liczbie osób. Dlatego już po dłuższym namyśle zgodziłam się i pojechałam do studia. Trochę się stresowałam, bo nie wiedziałam, kto będzie do mnie dzwonił,. bo czasami też dzwonią sceptycy, którzy po prostu chcą na nas wylać pomyje i swoje żale. No ale udało się jakoś tego uniknąć. Dzwoniło do mnie z początku niewielu ludzi, bo nikt mnie nie znał. Większą popularność miała skuteczna dobra wróżka która już od jakiegoś czasu jest na antenie. No ale później już się jakoś wszystko potoczyło własnym torem i zyskałam rozgłos. Telefony się urywały i każdy chciał się ze mną skonsultować.

Wiele osób dziękowało mi, bo pomagałam w różnych życiowych sytuacjach i mogłam zapobiegać różnym niekorzystnym rzeczom. Z perspektywy czasu nie żałuję, że podjęłam taką decyzję co do pracy, bo jakoś sobie poradziłam i nie jest źle.

Ja jako wróżka w telewizji
Przewiń na górę