Chłopak cukiernik i ciężka szafa chłodnicza

szafa chłodnicza

Mój chłopak jest z zawodu cukiernikiem. Wszyscy się śmieją, że trafił do mojego serca przez żołądek, ale to nieprawda, bo wcześniej nie smakowałam jego słodyczy. Ma swój sklepik, ostatnio mu w nim pomagałam, bo robił małe przemeblowanie. Jego witryna cukiernicza była trochę brudna, wiec ją umyłam.

Szafa chłodnicza była dla mnie zbyt ciężka

szafa chłodniczaA zamrażarka przeszklona znaleźć się musiała w innym miejscu. Bo powstawialiśmy więcej stolików dla gości. Chciałam pomóc przy przenosinach, ale fachowa szafa chłodnicza była dla mnie zbyt ciężka. No, do prac siłowych to się raczej nie nadawałam. Więc raczej się do niczego więcej nie nadawałam, i poczekałam na niego aż skończy pracę w parku. On z kolei twierdzi, że to ja zdobyłam jego serce moimi wierszami. Piszę je od dawna, mam swojego bloga, i właśnie przez niego na mnie trafił. Zaczęliśmy pisać, i jakoś tak się rozwinęło. Moje wiersze nieraz są białe, nieraz rymowane. Piszę je z głębi serca, potrafię opisać każą sytuację która mnie otacza. Kiedyś może uda mi się wydać tomik własnej poezji. To by było moje największe marzenie. Jednak takie koszta są dość wysokie. Wydaje mi się, że będę musiała długo na to zbierać. Chłopak obiecał, że mi dołoży, ale nie chcę od niego pieniędzy. Obiecałam sobie, że jak już, to sama na wszystko zapracuje. On ma dość dużo wydatków i bez tego. Sam utrzymuje swoją mamę, bo tylko ona mu z rodziny została.

Do tego jest schorowana, i nie może się sama poruszać. Zatrudnili pielęgniarkę, aby nie musiała wylądować w jakimś hospicjum na stare lata. To bardzo dobrze, że tak dba o rodzinę. Mam nadzieję, że kiedyś stworzymy własną.

Chłopak cukiernik i ciężka szafa chłodnicza
Przewiń na górę